Zamrożenie płac i powolny wzrost gospodarczy Wielkiej Brytanii sprawią, że średnie zarobki na Wyspach nie powrócą do poziomu sprzed recesji jeszcze przez 8 lat. Dokona się też jeszcze głębsza polaryzacja dochodów, co dotkliwie odczuje dotychczasowa klasa średnia.Zobacz cały artykuł w serwisie biznes.interia.pl »