… czy też nie będzie ono już w cenach? Wczoraj po południu rynki poszły mocno w górę – jedni inwestorzy zdawali się kupować to, że liderzy greckich partii politycznych zostali postawieni pod ścianą przez społeczność międzynarodową i własnego premiera; drudzy po prostu woleli zredukować część krótkich pozycji „grających” wcześniej na chaotyczny upadek Hellady. Zobacz cały artykuł w serwisie forsal.pl »