Rząd chce przeprowadzić reformę w wyliczaniu rent. Ich wysokość ma być uzależniona od zebranych składek. Będą więc niższe, bo skończą się duże dopłaty z budżetu państwa. Politycy spierają się o to, czy nowym prawie renciści powinni dorabiać bez ograniczeń. Zobacz cały artykuł w serwisie gospodarka.gazeta.pl »